Przejdź do głównej zawartości

Zapowiedź nowej serii + nowe scenki!

Witajcie! 🦊 Jak już zapowiedziałam w poprzednim moim poście, planuję rozpocząć nową historię, równolegle z  Jakoś, gdzieś, kiedyś.  Historia opowiadać będzie o z pozoru zwykłej lisicy ( kitsune) , posiadającej dwa ogony, która zawsze marzyła o tym, by być mądra i doświadczona jak jej 9-ogoniaste rówieśniczki. Historia pokaże, że to nie one, lecz ona ma moc, o której one mogą tylko marzyć.    Kim ja tak naprawdę jestem? Z tej okazji przygotowałam dla Was serię scenek, przedstawiających jaskinię, którą główna bohaterka będzie zamieszkiwać, w trzech różnych odsłonach - deszczowej, zimowej oraz nocnej. Wykonałam je przy użyciu Bing AI - mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko. Nie jestem dobrym artystą, wybaczcie. Całość można pobrać poniżej.   download/pobierz Scenki te do poprawnego działania ścieżki dźwiękowej wymagają pobrania wszystkich plików z dysku, który znajdziecie tutaj Dziś jeszcze powinien pojawić się jeszcze jeden post!  ~NF-Petz 

Jakoś, gdzieś, kiedyś... [cz.2]


 Jakoś, gdzieś, kiedyś... [cz.2]

Aż w końcu ten dzień nadszedł. Dzień, kiedy to rodzice Annie, Erica i Timor mieli zawieźć ją do całkiem nowego miasta, Bullborough, aby mogła tam rozpocząć swój nowy etap w życiu - studia. Annie z jednej strony, zmęczona nudą i tym, czego doświadczała w poprzednich etapach, była niesamowicie tą nową zmianą podekscytowana. Z drugiej zaś - ogromnie się bała, że nie da sobie sama rady.

 
Do zabrania była niezliczona ilość pakunków, ale Timor i Erica jakoś sobie z tym poradzili...



 

Jechali tak i jechali, aż w końcu dojechali. Po około dwóch godzinach drogi byli już w Bullborough. Nowe miasto w niczym nie przypominało dawnego - było dużo większe, głośniejsze oraz, przede wszystkim, całkiem nowe. Timorowi i Erice zajęło trochę, aby trafić do właściwego miejsca - do pokoju, w którym mieszkać miała Annie. 

Po dotarciu na miejsce czekała ich przykra niespodzianka - w pokoju było niesamowicie zimno! Annie załamała się tym faktem. Temperatura poniżej 20 stopni była dla niej nie do zniesienia, a kaloryfery były całkiem zimne... 

Co ja tu robię??? :((

Po wypakowaniu wszystkich bagaży, Timor wrócił do domu. Erica postanowiła, że zostanie z Annie do jutrzejszego dnia, aby pomóc jej przystosować się do nowej rzeczywistości, a sama wróci nazajutrz ze swoją znajomą, Felą. 

Annie była całkowicie zdezorientowana. Skoro tak źle przeżyła pierwsze dwie godziny w nowym pokoju, i to jeszcze ze swoją mamą, to jak da sobie radę tu całkowicie sama?

Może paczka ciastek choć trochę mnie ogrzeje?

 

c.d.n....



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zapowiedź nowej serii + nowe scenki!

Witajcie! 🦊 Jak już zapowiedziałam w poprzednim moim poście, planuję rozpocząć nową historię, równolegle z  Jakoś, gdzieś, kiedyś.  Historia opowiadać będzie o z pozoru zwykłej lisicy ( kitsune) , posiadającej dwa ogony, która zawsze marzyła o tym, by być mądra i doświadczona jak jej 9-ogoniaste rówieśniczki. Historia pokaże, że to nie one, lecz ona ma moc, o której one mogą tylko marzyć.    Kim ja tak naprawdę jestem? Z tej okazji przygotowałam dla Was serię scenek, przedstawiających jaskinię, którą główna bohaterka będzie zamieszkiwać, w trzech różnych odsłonach - deszczowej, zimowej oraz nocnej. Wykonałam je przy użyciu Bing AI - mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko. Nie jestem dobrym artystą, wybaczcie. Całość można pobrać poniżej.   download/pobierz Scenki te do poprawnego działania ścieżki dźwiękowej wymagają pobrania wszystkich plików z dysku, który znajdziecie tutaj Dziś jeszcze powinien pojawić się jeszcze jeden post!  ~NF-Petz 

Ożywianie Petz-owych zdjęć

Witajcie, witajcie! ^^ Dzisiaj będziemy robić coś bardzo fajnego, a mianowicie - ożywimy niektóre z moich Petz-owych zdjęć za pomocą AI! Od razu zaznaczę, że jeśli nie lubisz / nie wspierasz AI, to nie musisz tego czytać, ale też proszę nie obrażaj mnie pod tym postem. Tyle ile ludzi na tym świecie, tyle zdań o sztucznej inteligencji i nie ma co kłócić się, kto ma rację 👀 mój stosunek do tego jest  neutralny   i nie popieram żadnej ze stron :)    Tak więc, zaczynamy! Na pierwszy rzut weźmy zdjęcie naszej Bali z dawnej historii o Bali i Moro!   Zdjęcie z gry Zdjęcie "ożywione" A teraz przejdźmy do kolejnego zdjęcia, czyli Timora, Ericy i Annie szykujących się do wyjazdu z Tensville! Zdjęcie z gry Zdjęcie "ożywione" Teraz Annie i Nada na podwórku:   Zdjęcie z gry Zdjęcie "ożywione" A teraz spójrzmy na Annie wpatrującą się w bezkresne nocne niebo:   Zdjęcie z gry Zdjęcie "ożywione" Na koniec Annie idąca zwiedzić swój nowy uniwersytet z mamą Ericą: ...

Jakoś, gdzieś, kiedyś... [cz.11]

 Jakoś, gdzieś, kiedyś... [cz.11] Annie nie spodziewała się, że dzień po sprawdzianie z matematyki będzie dla niej aż tak emocjonujący. Już na samym początku dnia doznała niemałego zaskoczenia, ponieważ okazało się, że test z zeszłego dnia napisała bardzo dobrze. Od razu dodało jej to energii na cały dzień.    Jestem taka mądra!  W przerwie między zajęciami Annie spokojnie odpoczywała sobie na korytarzu uczelni, czekając na zajęcia z astronomii. W tym czasie podszedł do niej ktoś, kogo w ogóle nie znała. Nie wiedziała nawet, jak się nazywa, ale wiedziała, że chodzi wraz z nią na zajęcia.    Kim Ty jesteś, tajemniczy? Okazało się, że ten tajemniczy ktoś chciał, aby Annie zmieniła grupę na zajęciach u pana Drucika i opuściła "Dymki", dołączając do "Kabelków", którymi on dowodzi. Annie bez wahania zgodziła się, gdyż praca z "Dymkami" niezbyt jej wychodziła. Okazało się, że oprócz tego Pana Tajemniczego w grupie jest również Ian i Moro, z którymi wcześniej roz...